Miliony Leg-Budu
Rada
miasta uchwaliła przed rokiem nowy plan miejscowy. Na terenie przy
muzeum pozwala budować tylko niskie budynki – najwyżej trzy
kondygnacje. Pisaliśmy już, że przez rok prawa nie wprowadzono w życie
i że pozwoliło to firmie Leg-Bud na budowę wielkiego bloku. Teraz
okazuje się, że deweloper nie tylko zyska miliony na
opóźnieniach gminy, ale od samego początku ryzykował
inwestycję niezgodną z nowym prawem. Co więcej: o planach firmy na
wiele miesięcy przed wydaniem pozwolenia wiedziało starostwoOd kilku numerów piszemy o tym, że prezydent Legionowa spóźnił się prawie rok z ogłoszeniem nowego planu miejscowego (TiO nr 30, 31, 32 br.) i że skorzystał na tym miejscowy deweloper. Teraz coraz wyraźniej widać, jak kalendarz urzędników idealnie złożył się z kalendarzem Leg-Budu. Zbieg okoliczności tyleż zaskakujący, co cenny, bo zysk liczony jest w milionach złotych. Z relacji, które dziś publikujemy widać, że urzędnicy wiedzieli dobrze co się dzieje, a deweloper działał jakby spokojny o to, że nowe prawo nie wejdzie w życie przed czasem.
„Opóźnienia w planie – wszystko zgodnie z planem!” cieszy się na łamach „Gazety Powiatowej” jej redaktor naczelna, córka współwłaściciela Leg-Budu.
Starosta wiedział
Uchwalony 3 września ub.r. plan miejscowy, to prawo, które
określa co można budować w centrum Legionowa. Uchwała o planie nie
mogła wejść w życie, dopóki nie została skierowana do
publikacji w dzienniku urzędowym.Firma Leg-Bud kupiła tymczasem ziemię przy ul. Kazimierza Wielkiego, a więc w granicach objętych zmianą planu. Mała działka o powierzchni 2020 m kw. nie pozwalała zbytnio rozwinąć skrzydeł deweloperowi, gdyby wziąć pod uwagę wprowadzone przez nowy plan ograniczenia.
- Kupiłem tę działkę tydzień temu, jeszcze nie mamy nawet projektu – powiedział nam pod koniec stycznia Bogusław Chodzyński, współwłaściciel Leg-Budu („Rosną bloki przy sosnach”, TiO nr 5 br.).
Z naszej wiedzy wynika, że firma weszła w posiadanie działki nieco wcześniej, pod koniec 2008 roku, ale tak czy inaczej, już po przyjęciu przez radę miasta uchwały o nowym planie. Właściciele Leg-Budu doskonale wiedzieli, że wrześniowy plan pozwala tu budować tylko niskie bloki. Mimo to zainwestowali w projekt, który nie uwzględniał zapisów nowego planu. Zamiar budowy sześciopiętrowego bloku istniał zresztą już w styczniu, kiedy Chodzyński przekonywał nas, że nie wie jeszcze, co zrobi z działką. Już wówczas o rozmiarach inwestycji wiedziały władze starostwa, wydającego pozwolenia na budowę.
- Przy ul. Kazimierza Wielkiego ma powstać blok Leg-Budu na 40 mieszkań – poinformował nas wicestarosta legionowski Janusz Kubicki, kiedy rozmawiał w styczniu o tym terenie z naszym dziennikarzem.
Urzędnicy wojewody: dzwoniliśmy,
prosiliśmy
Leg-Bud ubiegał się spokojnie o niezbędne uzgodnienia w gminie, a w
starostwie o pozwolenie na budowę sześciopiętrowego bloku. Choć gdyby
plan wszedł w życie, cała praca poszłaby na marne (w myśl §52
ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie dostałby
pozwolenia).Tymczasem prezydent Legionowa od września wysyłał do urzędu wojewódzkiego uchwałę o planie miejscowym. Za każdym razem niekompletną.
- Dzwoniliśmy do Legionowa i prosiliśmy o przysłanie całości, bo nie mogliśmy ocenić merytorycznie uchwały – mówili nam przed tygodniem urzędnicy wojewody. - Nie przypominamy sobie takich sytuacji z innymi gminami.
W końcu starosta legionowski Jan Grabiec wydał pozwolenie na budowę 20 maja br. Wówczas prezydentowi miasta udało się skompletować dokumentację planu miejscowego. Wysłał ją do wojewody 19 czerwca br., ponad dziesięć miesięcy po uchwaleniu planu przez radę.
Dla porównania - opublikowanie poprzedniej uchwały o planie miejscowym (2001r.) zajęło zaledwie dwa tygodnie..
Prezydent: polecam Leg-Bud
Inwestycja przy Kazimierza Wielkiego ma dopiero fundamenty, ale Leg-Bud
już zaczął kampanię promocyjną mieszkań. Z 47 lokali 9 zostało już
zarezerwowanych a 4 sprzedane. Sprzedaż mieszkań z dodatkowych pięter,
wybudowanych dzięki opóźnieniu planu, przyniesie dodatkowy
przychód liczony w milionach złotych.Firma Leg-Bud, która wyrosła w ostatnich latach na lokalnego rekina branży deweloperskiej, cieszy się jawną sympatią władz miasta. Prezydent nie tylko powierzył jej budowanie połowy ratusza (inwestycja trudna do wykonania w całości przez mniejszą firmę została podzielona na dwie części). Roman Smogorzewski osobiście również zalecał firmę Leg-Bud siostrze Laurze Boschi i Grzegorzowi Lewandowskiemu, budowniczym ośrodka sióstr Urszulanek w Legionowie. Prywatną rozmowę prezydenta, po sesji rady miasta w październiku 2005 roku, na której siostry dostały od miasta w dzierżawę działkę przy ul. Grottgera, przypadkowo wysłuchał i odnotował nasz reporter („Chciałeś nas tutaj”, TiO nr 44/2005).
Przewodniczący rady: Trudno
dopatrywać się
Po naszych publikacjach głos w sprawie opóźnień w planie
zabrała „Gazeta Powiatowa”. Redaktor naczelna
Magdalena Gabrysiak-Kędzierska w całostronicowym artykule przekonuje,
że dzięki nowoczesnej inwestycji „47 legionowskich rodzin
będzie miało swój dach nad głową”. Na
dowód, że wszystko jest w porządku przywołuje wypowiedź
Andrzeja Gabrysiaka, współwłaściciela Leg-Budu, a prywatnie
ojca pani redaktor: „Pozwolenie na budowę tego obiektu
otrzymaliśmy w trakcie obowiązywania starego planu, kiedy jeszcze nikt
nie wiedział o terminie wejścia w życie nowego planu”.Gabrysiakowi wtóruje w „Powiatowej” Wiesław Karnasiewicz, przewodniczący rady miasta i koalicjant prezydenta Smogorzewskiego: „Trudno moim zdaniem dopatrywać się tutaj jakiegoś zamierzonego działania, mającego na celu opóźnić wprowadzenie tej uchwały w życie”.
Złośliwi mogliby powiedzieć, że ze zbyt bliskiej odległości, rzeczywiście trudno dopatrzeć się szczegółów, zwłaszcza gdy jest się dalekowidzem. Karnasiewicz, radny wielu kadencji, pamięta jednak na pewno jak w 2001 roku uchwała o planie miejscowym pojawiła się w dzienniku po 13 dniach od przyjęcia.
Jak pisaliśmy dwa tygodnie temy pozostali radni, w tym Małgorzata Luzak szefowa komisji rewizyjnej, mającej za zadanie kontrolowanie prac prezydenta, nie wykazali większego zainteresowania opóźnieniem we wprowadzaniu uchwały. Jedynie urzędnicy wojewody dziwili się działaniom władz Legionowa i mówili, że powstała w ten sposób „dziwna sytuacja”.
Są i tacy co czekają na nowy plan
Urząd Wojewody Mazowieckiego poinformował nas, że uchwała o planie
miejscowym z Legionowa została właśnie 4 sierpnia złożona do publikacji
w dzienniku urzędowym. Po opublikowaniu, prawdopodobnie pod koniec
miesiąca, zacznie obowiązywać najwcześniej pod koniec września 2009
roku. Na ten moment czeka już inny miejscowy deweloper,
spółdzielnia mieszkaniowa, która inwestuje w
innym miejscu miasta. Tam zapisy w nowym planie dotyczące wysokości są
dla deweloperów korzystniejsze.Prezes SML-W Szymon Rosiak, uzyskał w ubiegłym roku korektę planu (jeszcze przed jego uchwaleniem) i dzięki temu spółdzielnia będzie mogła powiększyć inwestycję przy Anacie na ul. Piłsudskiego. Rosiak narzekał niedawno, że władze miasta „wyhamowały publikowanie planu” i zapowiadał, że porozmawia o tym z prezydentem. Nowy plan pozwoli także na dogęszczanie osiedli spółdzielczych nowymi blokami. W tym czasie Leg-Bud zdąży już ukończyć swoją inwestycję, której finał przewidział na rok 2010.
Tomasz Elbanowski
Fot. Leg-Bud stawia
przy ul. Kazimierza Wielkiego 7-kondygnacyjny blok. Mimo że plan
dopuszcza tylko 3 kondygnacje.
| Pytanie
do Prezydenta: Co spowodowało, że przez 10 miesięcy nie był Pan w stanie dostarczyć do wojewody kompletnej dokumentacji nowego planu, skoro zgodnie z Art.90, ust.1 ustawy o samorządzie gminnym: "wójt, burmistrz, prezydent obowiązany jest do przedłożenia wojewodzie uchwał rady gminy w ciągu 7 dni od dnia ich podjęcia." Z kolei z Art.20 ust.2 oraz Art.28 ust.1ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wynika, że dostarczenie uchwał i dokumentów planistycznych musi odbyć się w tym samym czasie? Takie dokumenty nie wpłynęły do wojewody w ustawowym terminie 9 września 2008 roku, dostarczono je dopiero 19 czerwca 2009 r. Pytanie do firmy Leg-Bud: Dlaczego, znając uchwalony nowy plan zagospodarowania, który dopuszcza na zakupionej działce zabudowę trzykondygnacyjną (w trzeciej mieszkania w dachu - cyt. z nowego planu) firma zamówiła projekt 7 - kondygnacyjnego bloku mieszkalnego? Pytanie do Prezydenta i do firmy Leg-Bud. Czy jest możliwe, że firma LegBud wiedziała, że nowy planu zagospodarowania zacznie obowiązywać dopiero po 10 miesiącach? red.
|


