Prezydent Legionowa nie tylko przez rok trzymał w szufladzie plan miejscowy. Wbrew wyjaśnieniom sprzed tygodnia aż do czerwca nie przesłał go nawet do zaopiniowania. Urzędnicy wojewody ujawniają kolejne fakty w tej sprawie. Legionowscy radni taktownie milczą
- Nie przypominamy sobie takich sytuacji z innymi gminami - tak biuro prasowe wojewody mazowieckiego komentuje to, co dzieje się wokół legionowskiego planu.
Przez rok prezydent Legionowa wysyłał niekompletną dokumentację jednej z najważniejszych dla gminy uchwał, blokując wprowadzenie jej w życie. W najbliższych tygodniach wojewoda zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie.
Smogorzewski: nie czytam To i Owo
W „To i Owo” z 23 lipca br. ujawniliśmy, że prezydent przez blisko rok nie opublikował uchwały o miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego („Hulaj dusza planu nie ma, TiO nr 30 br.). Jednym ze skutków zwłoki we wprowadzeniu w życie prawa jest budowanie przez „Leg-Bud” sześciopiętrowego bloku przy ul. Kazimierza Wielkiego. Inwestycja nie byłaby możliwa, gdyby nowy plan obowiązywał. Tydzień później napisaliśmy o wypowiedzi lokalnego polityka, która świadczy, że opóźnienie wejścia w życie prawa było celowe („Władze wyhamowały publikację planu”, TiO nr 31 br.).
29 lipca, w tydzień po naszej pierwszej publikacji, Rada Miasta Legionowo zebrała się na comiesięcznej sesji. Pod koniec obrad przewodniczący rady miasta Wiesław Karnasiewicz poprosił prezydenta, żeby ustosunkował się do publikacji TiO.
Roman Smogorzewski odpowiedział, że nie może komentować artykułu, bo go nie czytał, gdyż nie czytuje naszego tygodnika. Potem ustosunkował się do treści publikacji i zapewnił, że terminy w opisywanej sprawie zostały dochowane. W końcu dał do zrozumienia, że nie zależało mu na tym, żeby plan szybko wszedł w życie. Wymiana zdań trwała zaledwie kilka minut. Nikt z radnych nie pytał o szczegóły. Radni, z którymi rozmawialiśmy, albo nie zainteresowali się sprawą, albo przyjęli wyjaśnienia prezydenta jako wystarczające.
Radna Luzak: o daty nie pytałam
Opozycja pozostała w sferze ogólnych deklaracji.
- Sprawdzamy zachowanie procedur w sprawie ogłoszenia planu i wnioski z tego wyciągniemy – zapowiedział nam Kazimierz Płaciszewski, szef powiatowego PiS, jednak nie podał szczegółów sprawdzania, poza lekturą artykułu w TiO.
Sprawa nie zainteresowała też przewodniczącej komisji rewizyjnej rady miasta.
- Zostałam poinformowana, że wymieniony dokument po konsultacji wojewody został skierowany do publikacji w dzienniku urzędowym. Nie znam daty przekazania do publikacji - powiedziała nam radna Małgorzata Luzak (Nasze Miasto Nasze Sprawy).
Radna stwierdziła, że póki co, nie ma przesłanek do zajęcia się sprawą przez komisję i zganiła naszą gazetę za wywoływanie sztucznej sensacji.
Cztery prawdy Karnasiewicza
Przed tygodniem przewodniczący rady Wiesław Karnasiewicz zapewniał nas o czterech rzeczach:
1) że po naszej publikacji poprosił o wyjaśnienia z urzędu miasta i otrzymał je,
2) że prezydent wysłał dokument do wojewody jeszcze we wrześniu,
3) że prezydent nie miał obowiązku pilnego skierowania planu do publikacji, tylko do konsultacji,
4) i że sprawa przeciągnęła się tylko dlatego, że czekano na opinię urzędników wojewody do planu.
Prawdziwa okazała się tylko pierwsza z tych informacji.
Dziwna sytuacja
Duże większe zainteresowanie sprawa wywołała w urzędzie wojewódzkim. Po pierwsze, urzędnicy dziwią się, bo opiniowanie uchwały powinno się odbyć jeszcze przed jej uchwaleniem. Nie doszło do tego i Rada Miasta Legionowo przyjęła niesprawdzoną przez wojewodę uchwałę 3 września.
Po drugie, po uchwaleniu prezydent miał - zapisany w uchwale - obowiązek ją wykonać. Czyli przesłać do wojewody.
- Przez cały czas przychodziła dokumentacja niekompletna, fragmentami. Nie mając kompletu nie mogliśmy badać zawartości merytorycznej. Byliśmy w kontakcie telefonicznym z gminą, prosiliśmy o przesłanie całości – skarżą się urzędnicy wojewody.
Doprosili się po blisko dziesięciu miesiącach. 19 czerwca 2009 roku wpłynęła do kancelarii urzędu wojewódzkiego przesyłka od prezydenta Legionowa, z pełną wersją planu do zaopiniowania.
- Obecnie trwa proces opiniowania planu – informuje biuro prasowe wojewody. - Powstała dziwna sytuacja, cały czas badamy sprawę – dodają urzędnicy wojewody.
Tomasz Elbanowski
Zdjęcie: Radni przestrzegają dziennikarzy przed szukaniem sensacji... (na zdjęciu Małgorzata Luzak, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Legionowo)
... prezydent po pierwsze nie czytał artykułu, po drugie nie zgadza się z jego treścią
Fot. archiwum
