Egipscy rezydenci

Roman Smogorzewski ostrzegał, że partie zawłaszczą samorząd i zniszczą dotychczasowe plany i dążenia. Mirosław Pachulski zapewniał, że Platforma Samorządowa stać będzie na straży bezpartyjności samorządu, a Jan Grabiec wzywał do zakazania partiom politycznym startu w wyborach samorządowych. Dziś wszyscy trzej, wraz z innymi kolegami z Platformy Samorządowej tworzą zarząd koła Platformy Obywatelskiej. Dlaczego? To kwestia kompromisu - tłumaczą

„Partie polityczne po raz kolejny dały plamę. Ostatnią szansą na normalność polskiej władzy są samorządy” – czytaliśmy w biuletynie wyborczym Platformy Samorządowej w 2006 r.
Na każdej ulotce wyborczej ugrupowanie Smogorzewskiego przypominało „Platforma Samorządowa to lokalne stowarzyszenie, a nie partia polityczna.” PS wygrała wówczas wybory.

Politykierzy
Roman Smogorzewski pisał w biuletynie PS o swojej głębokiej wierze w to, że mieszkańcy Legionowa „na złość warszawskim politykierom” pójdą do wyborów i wybiorą „swojego radnego i swojego prezydenta, a nie działacza politycznego umieszczonego na partyjnej liście”.
„Przy małym udziale mieszkańców partie polityczne, które wyprodukowały w sejmie ordynację wyborczą pod siebie, mogą zawłaszczyć także nasze miasto. A to z kolei przekreśli najlepsze nawet plany i projekty, o których wcześniej mówiliśmy.” - ostrzegał Smogorzewski.
Od niedawna prezydent Legionowa jest przewodniczącym jednego z dwóch kół PO w Legionowie. Co dziś sądzi o tamtych słowach? Dodzwoniliśmy się do prezydenta, ale nie znalazł czasu na rozmowę z nami.

Zakazać
Starosta Jan Grabiec był w ostatnich wyborach jeszcze bardziej radykalny w swoich poglądach.
W biuletynie Platformy Samorządowej pisał:
„Wprowadzenie do samorządów polityki jest szkodliwe. Fundamentem silnego i demokratycznego państwa jest społeczeństwo obywatelskie. Jeśli samorządy zostaną przejęte przez partie, nie będzie tu miejsca na lokalne inicjatywy. Prof. Jerzy Regulski - jeden z autorów reformy samorządowej - mówi wręcz, że należałoby zakazać partiom udziału w wyborach samorządowych. Warto poważnie rozważyć taką propozycję.”
Dziś Grabiec nie tylko jest w zarządzie koła PO, ale startuje z listy swojej nowej partii w czerwcowych wyborach do Europarlamentu. W najbliższych wyborach samorządowych, jeśli weźmie w nich udział, też raczej na liście partyjnej.
- Byłbym dziś w stanie powtórzyć słowa sprzed trzech lat. Ale upolitycznienie samorządów jest faktem. Jeśli chce się być partnerem dla tych, którzy dysponują środkami, na dłuższą metę bez afiliacji politycznej nie da się tego robić. To kwestia kompromisu. Poza logiką racjonalną jest logika polityczna, której nie można ignorować. Próbuję balansować między rzeczywistością a poglądami. Traktuję to jako zło konieczne. Bycie w partii jest dla mnie środkiem a nie celem – zapewnia legionowski starosta.
Nadzieja
W biuletynie Platformy Samorządowej jest też ciekawy tekst "Nie chcemy partii", w którym Mirosław Pachulski przekonywał:
„Na dobrą sprawę partii politycznych nie interesowało przyspieszenie rozwoju kraju, mało kto zajmował się najpilniejszymi z punktu widzenia "szarego człowieka" sprawami. (...) Platforma Samorządowa od początku broni idei bezpartyjnych, wolnych od parlamentarnych nacisków wyborów samorządowych (...) w praktyce lokalne ugrupowania najlepiej reprezentują swoich wyborców. Tak jest od czterech lat w przypadku stowarzyszenia Platforma Samorządowa w naszym mieście. Mam nadzieję, że również w przyszłości nie zawiedziemy oczekiwań mieszkańców Legionowa i Powiatu Legionowskiego"
Czy zawiedli?
- Rzeczywiście tak było w historii, że partie, przynajmniej u nas w samorządzie, nie reprezentowały interesów mieszkańców. Mój akces do PO jest jednak tylko wyrazem poparcia dla polityki tej partii na forum ogólnopolskim, lokalnie będę robił to, co dotychczas – zapewnia Pachulski.

Funkcjonariusze i rezydenci
W jednym z biuletynów PS znalazł się też na pierwszej stronie artykuł "Egipscy rezydenci", w którym Platforma Samorządowa przekonywała:
„Wyłącznie mitem jest przekonanie, że rządzące całym krajem ugrupowanie będzie wspierało swoje struktury w małym mieście i pomoże w jego rozwoju. (...) Nasze problemy możemy rozwiązywać jedynie siłami własnymi, a nie za pomocą partyjnych funkcjonariuszy. Tymczasem legionowskie władze największym partii politycznych zachowują się jak egipscy rezydenci polskich biur podróży, którzy w hotelowym zaciszu przez cztery lata oczekują na kolejny turystyczny turnus.”
Dziś do grona rezydentów dołączyli liderzy PS. Zapewniają, że nadal będą zajmować się zwykłymi problemami lokalnymi, ale co będzie w przypadku konfliktu interesów między lokalną potrzebą a interesem partyjnym?
- Nie widzę zagrożenia, żeby ktoś tam kazał mi głosować przeciw czemuś – mówi Pachulski. - Dalej jestem przewodniczącym klubu radnych Platformy Samorządowej, którą przekształcamy teraz w Porozumienie Samorządowe – dodaje.

Tomasz Elbanowski

Zarząd koła Legionowo-Południe Platformy Obywatelskiej: Koło "Południe" w Legionowie:
przewodniczący - Roman Smogorzewski, wiceprzewodniczący - Jan Grabiec, wiceprzewodniczący - Janusz Kubicki, wiceprzewodniczący - Andrzej Piętka, sekretarz - Ryszard Brański, skarbnik - Piotr Zadrożny, członek zarządu - Waldemar Kozak, członek zarządu - Mirosław Pachulski

Zdjęcie: Liderzy Platformy Samorządowej weszli do zarządu nowego koła PO w Legionowie i nie będą już stać na straży bezpartyjności samorządu. Swoje ugrupowanie, rządzące w mieście i powiecie, przekształcają dyskretnie, zabierając magiczne słowo „platforma”;

Fot. archiwum