Zobaczyli problem

Niepełnosprawny maratończyk Piotr Jankowski od lat wydeptuje wszystkie możliwe ścieżki, prosząc o dostosowania przejść dla pieszych w Legionowie do potrzeb osób niewidomych. Zmartwił się kiedy usłyszał, że udogodnień nie będzie nawet na przebudowywanej w tym roku za 8 mln zł ul. Sobieskiego. Ale po interwencji Społecznego Rzecznika Osób Niepełnosprawnych w Legionowie Leopolda Sempolskiego, urzędnicy przychylili się do prośby

Piotr Jankowski mimo, że jest osobą niewidomą, jest aktywny zawodowo. Co dzień po 5 rano jeździ do pracy do Warszawy, a po pracy regularnie trenuje. Jest maratończykiem, ma na koncie 27 samych maratonów warszawskich, wiele biegów krajowych i międzynarodowych, nawet najbardziej forsowne jednodniowe biegi na 100 km organizowane w Kaliszu i Zamościu.

Niebezpieczeństwa małe i duże
Piotr Jankowski musi dużo chodzić po Legionowie. Robi zakupy, załatwia urzędowe sprawy i opiekuje się swoją niepełnosprawną żoną.
- Niestety na pomoc przechodniów nie bardzo mogę liczyć, czasem przeprowadza mnie człowiek, który zajmuje się przeprowadzaniem dzieci wracających ze szkoły – opowiada Jankowski.
W pozostałych sytuacjach pan Piotr zmuszony jest obserwować cienie postaci, jakie widzi wokół siebie. Jeśli ruszają na przejściu dla pieszych to znak, że i on może iść. Ale to mocno ryzykowny sposób. Na ulicy czają się niebezpieczeństwa. Te większe i te małe.
- Dwa lata temu zatrzymał mnie strażnik miejski i pytał, czemu przechodzę na czerwonym świetle. Zanim wlepił mi mandat zwróciłem jego uwagę na białą laskę i wytłumaczyłem, że jestem niewidomy – śmieje się Jankowski.

Bardzo długi dystans
Od pięciu lat piszemy o innym zmaganiu pana Piotra, który stara się w lokalnych urzędach o zamontowanie na przejściach dla pieszych brzęczyków, które będą informować osoby niewidome i niedowidzące kiedy można przejść przez jezdnię. Bywał u prezydenta i w starostwie. Ostatnio odwiedził też posła Zenona Durkę. Czeka jeszcze na wyniki tej ostatniej interwencji. Tymczasem dowiedział się, że na ul. Sobieskiego, przy której mieszka, a która będzie w tym roku przebudowana kosztem ok. 8 mln zł, również nie będzie wymarzonych sygnałów dźwiękowych. O pomoc poprosił Leopolda Sempolskiego, rzecznika osób niepełnosprawnych w Legionowie.
- Po rozmowie z panem Piotrem zadzwoniłem do starostwa, ale powiedziano mi że za późno na zmiany, bo projekt jest już zamknięty – mówi z żalem Sempolski. - Może wam się uda jeszcze coś zrobić – zwrócił się do naszej redakcji.

Widać metę
Telefon do Wydziału Inwestycji i Drogownictwa w starostwie rozwiał na szczęście nasze obawy.
- Projekt zostanie zmieniony, zainstalujemy brzęczyki – zapewnił nas Paweł Zając, naczelnik wydziału.
Przyznał, że zmiana projektu to wynik interwencji Sempolskiego.
- Przy kosztach całej inwestycji taka sygnalizacja to na prawdę groszowa sprawa – powiedział nam Paweł Zając.
Zapytaliśmy jeszcze, jak będą wyglądać nowe przejścia i czy będą dostosowane do potrzeb mieszkańców Legionowa, którzy tak jak pan Sempolski czy żona pana Jankowskiego, poruszających się na wózkach inwalidzkich.
- Mogę zapewnić, że zarówno ja, jak moi pracownicy oraz inspektor nadzoru zwrócimy szczególną uwagę na to, żeby dało się tam przejechać wózkiem – zapewnił naczelnik inwestycji.
Jest też duża szansa na to, że starostwo zamontuje sygnalizację dźwiękową na drugim z ważnych skrzyżowań w Legionowie: Piłsudskiego-Jagiellońska.

Tomasz Elbanowski

Zdjęcie: Dwa lata temu zatrzymał mnie strażnik miejski i pytał, czemu przechodzę na czerwonym świetle. Zanim wlepił mi mandat zwróciłem jego uwagę na białą laskę i wytłumaczyłem, że jestem niewidomy – śmieje się Jankowski

Fot. E.T.
 


LEGIONOWO BEZ BARIER

Tygodnik „To i Owo” od 2004 r. prowadzi akcję "Legionowo bez barier". W tym czasie:

- W 2004 r. zainicjowaliśmy akcję parkingową w naszym mieście. Władze Legionowa nawiązały współpracę ze Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji oraz wyznaczyły wiele nowych miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych.

- Przyznaliśmy tytuły „Sklep bez barier” kilkudziesięciu puntom usługowym w Legionowie.

Sklepy, które namówiliśmy do zlikwidowania barier przy wejściach, nagrodziliśmy bezpłatną reklamą w „To i Owo”

- Po naszych artykułach prezydent powołał Leopolda Sempolskiego Społecznego Rzecznika Osób Niepełnosprawnych w Legionowie i zorganizował w gronie najwyższych miejskich i powiatowych urzędników spotkanie Społecznej Rady Przeciw Barierom

- W 2006 r. doprowadziliśmy do obniżenia za wysokich dla wózków krawężników na ul. Sowińskiego.

Drodzy Czytelnicy, zgłaszajcie nam wszelkie bariery, architektoniczne i społeczne, które nie pozwalają funkcjonować osobom niepełnosprawnym w Legionowie na adres: bariery@toiowo.eu

E.T.