Przejście z przeszkodami
Ludzie grzęzną w błocie w drodze do pracy. Są tacy, którzy zostają w domu, bo nie potrafią przez rozgrzebane tory dotrzeć do centrum miasta. To nie żart, takie rzeczy dzieją się w Legionowie, stolicy powiatu
- Niedawno zaklinował mi się na torach wózek z dzieckiem, przyznam że się przestraszyłam, zawsze przecież może nadjechać pociąg – opowiada pani Katarzyna Grabowska, która z dwumiesięcznym dzieckiem regularnie chodzi z osiedla Piaski, gdzie mieszka, do centrum Legionowa.
Jej koleżanka ma dwójkę malutkich dzieci. Do końca przebudowy stacji nie chodzi na drugą stronę torów. Zostało jej jeszcze około pół roku.
Miasto: zainteresujemy się
Pani Katarzyna miała problem z przekroczeniem torów już w grudniu, kiedy była jeszcze w ciąży i grzęzła w błocie na piaszczystej uliczce dochodzącej do stacji.
- Drogę rozjeżdżały ciężarówki z budowy, które nie zwalniały gdy ktoś szedł obok – żali się Katarzyna Grabowska.
„Schody” zaczęły się jednak gdy urodziła dziecko. Dwa - trzy razy w tygodniu muszą chodzić do centrum miasta. Najgorszy był niewielki nasyp obok baraku z kasami, na który trzeba było się wdrapać po przekroczeniu torów. Wózek się z niego ześlizgiwał. Problem nasypu już zniknął, pozostało dużo innych przeszkód. M.in. same tory, na których wózek zaklinował się tak, że dopiero przechodnie pomogli go wyswobodzić.
Czy Urząd Miasta interesuje się faktem, że przejechanie z jednej na druga stronę miasta wózkiem inwalidzkim jest niemożliwe, a wózkiem dziecięcym mocno utrudnione? Że ludzie przechodząc tory grzęzną w błocie?
Aleksander Rogala z Wydziału Gospodarki Komunalnej tłumaczy, że to teren kolejowy, ale obiecuje wpłynąć na kolejarzy.
Kolejarze: Trzeba coś z tym zrobić
Zwróciliśmy się do firmy PKP Polskie Linie Kolejowe, prowadzącej budowę.
- Nowe przejście powinno ruszyć do końca lipca – zapewnia Karol Pyszyński z PKP PLK, kierownik modernizacji tego odcinka trasy.
Wtedy też uruchomione zostaną windy z obu stron torów. Ale jak poradzić sobie mają mieszkańcy przez najbliższe pięć miesięcy?
- Nie można wyłożyć przejścia płytami, bo wciąż trwają prace na torach – zastanawia się Pyszyński. - Ale zwrócę się do wykonawcy, żeby zajął się problemem – obiecuje.
Będziemy pilnowali, żeby PLK wywiązała się ze zobowiązania. O poprawie jakości przejścia będziemy informować na bieżąco w TiO.
Tomasz Elbanowski
Zdjęcie: Katarzyna Grabowska w tym miejscu zaklinowała się z wózkiem tak, że dopiero przechodnie pomogli jej się wyswobodzić
Fot. E.T.


