Za, a nawet przeciw

Radni Platformy Samorządowej przegłosowali przed miesiącem podwyżkę ceny odbioru śmieci na osiedlach. Teraz zwrócili się oficjalnie do prezydenta o zmianę ich własnej decyzji. - Walczyli o te uchwałę jak o niepodległość – dziwi się opozycja. - Potrzeba było czasu i namysłu, żeby skorygować tę decyzję – odpowiadają radni prezydenckiego klubu
„Klub Radnych Platformy Samorządowej Rady Miasta Legionowo zwrócił się do prezydenta Legionowa o (dalej czerwonymi literami) zmniejszenie stawki co najmniej do 8,50 złotych od osoby.” - czytamy w dużym kolorowym ogłoszeniu na 3 stronie Gazety Miejscowej (nr 7 br.), znajdującym się tuż pod artykułem „Nieudany napad”.
Co w tym dziwnego, poza tym że radni prezydenckiego ugrupowania porozumiewają się ze swoim liderem poprzez prasę?
- Na poprzedniej sesji radni koalicji wyśmiewali „ataki opozycji” na uchwałę i blokowali dyskusję nad wysokością stawek - dziwi się Witold Olender, wybrany z list PO, radny Małej Ojczyzny.
Radni: Roman popraw się
W ogłoszeniu czytamy, że radni zmienili zdanie bo odebrali „liczne głosy mieszkańców zaniepokojonych zwiększeniem stawki”. Z ogłoszenia nie dowiemy sie natomiast, o tym, że „ToiOwo” („Nasze drogie śmieci”, TiO nr 6 br.) zaraz po podjęciu styczniowej uchwały podało informację, że miasto narzuca osiedlom wyższą stawkę (10 zł od osoby) i gorsze warunki odbioru śmieci (rzadziej); mimo że spółdzielnia mieszkaniowa na cały rok 2009 r. wynegocjowała już lepsze warunki i niższą stawkę (ok. 8 zł).
„Po głębokiej analizie systemu zbiórki odpadów” - czytamy dalej w ogłoszeniu radnych PS -” nie widzimy powodu, by mieszkańcy ponosili dodatkowe koszty. Dlatego wnioskujemy by jak najszybciej prezydent wniósł pod obrady nowy projekt, oparty o rzetelniejszą analizę kosztów.”
Ile można dyskutować?
Radni, którzy w styczniu głosowali przeciw dziwią się.
- Pytań na sesji było bardzo dużo, ale w przerwie sesji były zebrania koalicyjnych klubów, po których padł wniosek, żeby zamknąć dyskusję. Na część pytań władze miasta nie zdążyły odpowiedzieć – opowiada Witold Olender.
Uchwała przeszła jednym głosem. 10 za, 9 przeciw, 1 wstrzymał się. „Za” była koalicja, przeciw opozycja. Dwóch radnych koalicji wyłamało się: Bogdan Kiełbasiński był przeciw, Józef Dziedzic wstrzymał się od głosu.
- Dyskusja na sesji trwała trzy godziny, wcześniej była też dyskusja na komisji rozwoju – mówi Mirosław Pachulski, przewodniczący klubu radnych Platformy Samorządowej, który uważa, że dłuższe debatowanie nie miało sensu.
Kto ma takie wpływy?
- Ciekawe kto w mieście ma takie wpływy, że radni Platformy Samorządowej uchwałę, którą wprowadzili z tak dużą determinacją, po miesiącu sami zmieniają – zastanawia się Witold Olender.
Przyjęte w styczniu stawki (10 zł od osoby za selektywną i 15 zł za nieselektywną zbiórkę odpadów) są, jak tłumaczą dziś radni koalicji, korzystne dla mieszkańców domów jednorodzinnych. Dla mieszkańców osiedli oznaczają podwyżkę ceny o 25 %.
Wiadomo, że zmiana zaniepokoiła zarząd SML-W.
- Będziemy musieli wprowadzić niezależną od nas podwyżkę, zbierać pieniądze dla miasta – martwił się Marek Petrykowski, wiceprezes SML-W.
Liderem PS jest prezes spółdzielni Szymon Rosiak. A władze spółdzielni mają ostatnio dość kłopotów z własną podwyżką czynszów.
Dopłata: kto komu?
Propozycja radnych Platformy Samorządowej zakłada, że mieszkańcy całego miasta będą płacić mniejszą stawkę, 8,50 zł. Taki jest projekt uchwały na sesję rady, na 25 lutego. Miasto ma dopłacić firmie Remondis, „która wygrała przetarg” różnicę jaka wyniknie z obniżki stawki. Mirosław Pachulski tłumaczy, że choć zapłacą i tak wszyscy mieszkańcy, ale system wspomoże uboższych. Dodaje, że dopłaty nie pochłoną wysokich kosztów, ok. 300 tys. zł, w ciągu dwóch lat. Za takim rozwiązaniem są też radni opozycji.
- To moja propozycja z poprzedniej sesji – mówi Witold Olender.
Tomasz Elbanowski
Zdjęcia:
Mirosław Pachulski (na fot. z prawej) tłumaczy, że radni Platformy Samorządowej potrzebowali czasu i namysłu, żeby skorygować decyzję
Fot. www.powiat-legionowski.pl
- Na poprzedniej sesji radni koalicji wyśmiewali „ataki opozycji” na uchwałę i blokowali dyskusję nad wysokością stawek - dziwi się Witold Olender (fot z lewej)
Fot. www.legionowo.pl
Przetarg wygrany przed rozstrzygnięciem
Radni chcą żeby miasto dopłacało różnicę stawek firmie, która wygrała przetarg. Chociaż przetarg jeszcze nie został rozstrzygnięty. Czy stawki można jeszcze obniżyć?
Wprowadzenie odbioru śmieci przez gminę przegłosowali w referendum w listopadzie 2006 r mieszkańcy Legionowa. System pomoże zlikwidować problem śmieci podrzucanych na ulicach i w lasach. W czasie referendum prezydent obiecywał, że zmiana nie będzie się wiązała z podwyżką. Ale wzrosły ceny opłat urzędowych za wywóz śmieci. Na wprowadzenie systemu w życie miasto zdecydowało się więc dopiero od lipca 2009r. Ogłoszono przetarg.
- Zwracaliśmy uwagę na nieklarowność specyfikacji przetargowej – opowiada Magdalena Wiklińska, prezes firmy z grupy Trans Formers, sprzątającej dziś teren SML-W.
Jej firma wraz z MPO Warszawa oprotestowały przetarg. W listopadzie ub.r. rozstrzygnięto przetarg, potem go unieważniono. W kolejnym przetargu zmieniono warunki, ale nie tak jak chciały protestujące firmy. Połączono 4 rejony, na które wcześniej podzielone było miasto. To wyeliminowało mniejsze firmy. Nasi rozmówcy z branży mówią, że przy podziale miasta na 4 rejony można uzyskać niższe ceny. Nie udało nam sie tego potwierdzić.
Skoro jednak SML-W wynegocjowała niższą stawkę, może cena uzyskana przez gmina jest niekorzystna? niższą cenę - cena osiągnięta przez gminę w przetargu była po prostu niekorzystna?
- Na osiedlach, gdzie z każdego śmietnika korzysta kilkuset mieszkańców, koszty odbioru śmieci są niższe niż na ulicach gdzie mieszka 50 osób – uważa Pachulski.
Potwierdza to nam Tadeusz Książek, prezes firmy SITA, uczestniczącej w ostatnim przetargu. Pachulski uważa, że nie można było osiągnąć niższej ceny, jeśli oczekuje sie od firmy odbioru śmieci z całego miasta. Sprawdzamy ceny zaproponowane w ostatnim przetargu przez pozostałe firmy (za odbiór smieci z miasta przez dwa lata):
AG Complex 13 mln zł, SITA 19 mln zł, Remondis 11 mln zł, MPO Warszawa 23 mln zł, Błysk z Otwocka 12 mln zł.
Czy przetarg został rozstrzygnięty już po styczniowej uchwale? Dzwonimy do Komunalnego Zakładu Budżetowego. Temat pilotuje Rafał Kwiatkowski, wicedyrektor KZB, w poprzedniej kadencji starosta, potem wicestarosta legionowski, ale Kwiatkowskiego nie zastajemy. Od pracowników KZB dowiadujemy się natomiast, że informacja o „firmie która wygrała przetarg” jest nieścisła. „Remondis” jest po prostu tym z oferentów.
- Nie rozstrzygnęliśmy przetargu, czekamy na decyzję gminy – mówi urzędniczka.
Tomasz Elbanowski
Z sesji: nowa świecka tradycja
Rada Miasta Legionowo podjęła ponowną decyzję o zmianie stawek za wywóz śmieci. Poniżej komentarz radnego Małej Ojczyzny Witolda Olendra (na zdjęciu) na sesji 25 lutego
Mamy kolejną sesję, na której anulujemy bądź zmieniamy uchwały, które podjęliśmy na sesji poprzedniej. W styczniu anulowaliśmy uchwały podejmowane w grudniu, dzisiaj zmieniamy uchwałę podjętą miesiąc temu. Mam nadzieję że nie będzie to nowa świecka tradycja Rady Miasta i stały punkt w porządku każdej sesji.
Jak po żabie
Sprawa śmieci w Legionowie jest oczywiście sprawą ważną ze względu na estetykę miasta i jakość życia mieszkańców. Wydawało się że po decyzji jaką mieszkańcy podjęli w referendum – reszta to sprawa techniczna, którą fachowcy potrafią rozwiązać. Nieoczekiwanie sprawa ta obnażyła sposób sprawowania władzy i podejmowania decyzji w mieście. Szanowni Państwo, w tej sprawie kilka osób powinno się bardzo zaczerwienić ale zapewne jako zaprawieni w bojach samorządowych – spłynie to po nich jak po żabie (kaczce).
Czy babcia miała wąsy?
Koalicja rządząca uwierzyła że może przegłosować na jednej sesji że koń ma 4 nogi a na następnej że 6. A koń jaki jest każdy widzi. Mamy przykład typowej arogancji władzy. Poprzednia sesja pokazała jak Przewodniczący Rady nie dopuszcza do zadawania niewygodnych pytań, kończy dyskusję pozostawiając już zadane pytania bez odpowiedzi, pozwala sobie na komentarz że dyskusja (tu cytat) „jest o tym czy babcia miała wąsy”.
Radni Platformy Samorządowej, którzy głosowali za przyjęciem uchwały proponowanej przez prezydenta, za kilka dni zamieszczają ogłoszenie w gazecie z apelem do prezydenta aby zmienił to co oni uchwalili.
Wszystko można zmienić: żonę, partię, poglądy
Zastępcy prezydenta, na sesji twierdzą, że nie ma pieniędzy na dopłaty do systemu, żądają aby radny, który zgłasza propozycję takich dopłat, znalazł pieniądze na cały okres obowiązywania umowy, a na komisji prezentując zmienioną uchwałę na pytanie co się zmieniło, że to co nie było możliwe stało się możliwe – odpowiadają – zmieniło się podejście.
Panowie ja rozumiem – wszystko można zmienić – żonę, partię, poglądy, ale trzeba mieć cywilną odwagę i powiedzieć: albo myliliśmy się, albo nie mogliśmy się dodzwonić, nie wiedzieliśmy jak głosować - teraz już wiemy. Byłoby to zdecydowanie bardziej uczciwe niż fundowanie mieszkańcom kabaretu z ogłoszeniami, strojenie się na obrońców ludu. Lud nie jest taki głupi - wyczuje fałsz i jak już niejednokrotnie to robił – ukaże arogancję władzy.
Czy działamy zgodnie ze statutem?
Na koniec chcę powtórzyć to co mówiłem na poprzedniej sesji jestem za ideą odbioru odpadów komunalnych przez miasto. Mam wiele wątpliwości co do proponowanego sytemu ale idea warta jest aby dać jej szansę i spróbować o nią powalczyć i temu służyła moja propozycja, aby przynajmniej w pierwszym okresie miasto partycypowało w kosztach odbioru odpadów komunalnych. zmiana, mimo skandalicznej oprawy, idzie więc w dobrym kierunku.
Jednak jak powiedziałem wcześniej, przy okazji śmieci zostało mieszkańcom Legionowa pokazane w jaki sposób podejmowane są ważne decyzje w mieści i jak wygląda dyskusja w Radze Miasta. Trzeba więc zadać pytanie czy przewodniczący Rady w sposób obiektywny i zgodny ze statutem prowadzi obrady? Czy prezydent dysponuje odpowiednimi fachowcami, na czele ze swoimi zastępcami, którym można powierzyć tak ważną sprawę jak miejskie śmieci? I wreszcie kto jest tak wpływowy w Legionowie, że może w kilka dni spowodować zmianę uchwały Rady Miasta?
Oprac. E.T.


