W sprawie projektu pomnika legionisty wypowiadają się artyści plastycy, przedstawiciel Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Legionowa
Przypomnijmy. Autorem projektu jest Paweł Szmyd, amator, który sprzedał miastu posążek żaby. Zamówiona przez prezydenta Smogorzewskiego rzeźba została skrytykowana przez fachowców. Mało tego, autor adresując posążek do miejskiej fontanny nie sprawdził jej parametrów technicznych. W efekcie żaba nie zmieściła się do jej wnętrza i powędrowała do magazynu. Kosztowała 25 tysięcy złotych.
Także Szmyd, jako najtańszy, został wybrany przez władze miasta do przygotowania rzeźby legionisty z koniem. Ma ona stanąć w mieście na 90. rocznicę nadania nazwy Legionowo. Jego oferta była o 10 tys. złotych niższa (44 tysiące) niż zawodowego rzeźbiarza Marka Moderau. Od początku jednak było widać, że zadanie przerasta amatora (Szmyd nie posiada żadnego wykształcenia plastycznego). Pierwszy projekt został skrytykowany nawet przez miejskich urzędników. Drugi, oprócz nich, opiniowali artyści plastycy. Nie zostawili na nim suchej nitki. Zalecili kilkadziesiąt poprawek zaznaczając, że nie bardzo wyobrażają sobie, jak można ich będzie dokonać (projekt wykonany był z cementu). Kiedy Szmyd znów przywiózł model do Legionowa, urzędnicy nie zaprosili już fachowców do oceny jego pracy. Sami uznali, że autor naniósł poprawki zalecane przez artystów. Amator otrzymał 44 tysiące złotych. Następne 160 tysięcy ma zostać wydane na realizację rzeźby.
Tymczasem plastycy są zgodni: projekt to nadal kompromitująca amatorszczyzna. Krytyczne uwagi wyraził na łamach TiO znany malarz i rzeźbiarz Mikołaj Malesza. Wykładowca rzeźby i rysunku Akademii Sztuk Pięknych Marek Sarełło wyliczył warsztatowe błędy w obszernym tekście opublikowanym w poprzednim numerze naszego tygodnika. Sobotnie wydanie dziennika "Polska" przyniosło artykuł "Kolejny cudak w Legionowie".
W sprawie nieszczęsnego projektu głos zabrało też Towarzystwo Przyjaciół Legionowa. Zarząd stowarzyszenia, obchodzącego w tym roku 30-lecie istnienia, jednogłośnie podjął na czwartkowym posiedzeniu uchwałę w sprawie listu do władz miasta. Prosi w nim o ponowne rozważenie decyzji o tym, żeby rzeźbę realizować wedle modelu autorstwa Szmyda.
Okazuje się też, że Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa jest zdania, iż powinna opiniować projekt. Miasto nie poprosiło Rady o konsultacje.
ern
foto: Rzeźba przed ostatnimi "poprawkami"
Fot. ern
Nikt nie informował Rady
Rozmowa z Adamem Siwkiem, kierownikiem Działu Krajowego ROPWiM
TiO: - Kiedy i w jaki sposób Rada OPWiM dowiedziała się o pracach nad projektem rzeźby?
Adam Siwek, kierownik Działu Krajowego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa:
- Formalnie Rada OPWiM nie została poinformowana o planach wzniesienia pomnika „Legionisty” w Legionowie ani przez władze miasta, ani przez żaden inny podmiot związany z tą inicjatywą. Wiedzę na ten temat posiadam dzięki prywatnym kontaktom pracowników Biura Rady OPWiM i oczywiście z doniesień prasowych
- Dlaczego uważacie Państwo, że ta realizacja podlega pod ustawę o Radzie OPWiM i projekt powinien być przez Państwa opiniowany?
- Zgodnie z ustawą z dnia 21 stycznia 1988 r. o Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa art. 3 pkt 5 do zadań Rady OPWiM należy „opiniowanie pod względem historycznym i artystycznym wniosków o trwałe upamiętnienie miejsc wydarzeń historycznych, a także wybitnych postaci związanych z dziejami walk i męczeństwa”, natomiast art 4 powyższej ustawy zobowiązuje organy właściwe w sprawach wydawania zezwoleń na wykonanie trwałych znaków i obiektów upamiętniających walki i męczeństwo do zasięgnięcia opinii Rady OPWiM i jej rozpatrzenia przed wydaniem decyzji. Takim organem, zgodnie z zapisem ustawy o samorządach lokalnych, jest Rada Miasta.
- Jak oceniacie Państwo projekt rzeźby - od strony programowej i artystycznej?
- Dostępne materiały nie pozwalają na sformułowanie wiążącej opinii. Bez zapoznania się z dokumentacją projektową zawierającą lokalizację pomnika na podkładzie geodezyjnym wraz z zagospodarowaniem terenu, projekty w skali, wizualizację itd. nie sposób dokonać obiektywnej oceny całej koncepcji. Jednakże w świetle zdjęć modelu pomnika publikowanych w prasie projekt budzi wiele zastrzeżeń (...)
- Czy władze Legionowa zwracały się do Państwa o wyrażenie opinii o projekcie? - Jak wspomniałem na wstępie, nic takiego nie miało miejsca.
- Czy Rada OPWiM wyda w sprawie projektu legionowskiej rzeźby legionisty z koniem jakieś oświadczenie? Czy podejmie jakiekolwiek formalne kroki?
- Prawdopodobne jest wystąpienie Rady OPWiM do władz Legionowa ze wskazaniem nieprawidłowości w realizacji pomnika „Legionisty”.
Rozmawiał ern
W sprawie rzeźby legionisty
Legionowo, 19 lutego 2009 r.
Przewodniczący Rady Miasta Legionowo
Pan Wiesław Karnasiewicz
Prezydent Miasta Legionowo
Pan Roman Smogorzewski
W przestrzeni publicznej naszego miasta zachodzą pozytywne zmiany. Centrum Legionowa, z osią tworzoną przez ul. Piłsudskiego, poprzez stopniowe uporządkowanie i zagospodarowanie nabiera prawdziwie miejskiego charakteru. Jest to czynnik integrujący lokalną społeczność, a także powód do dumy dla mieszkańców.
Elementem pozytywnie wpływającym na wytwarzanie poczucia wspólnoty jest sfera symboliczna. Składają się na nią znaki społecznej pamięci: nazwiska patronów ulic, szkół, pamiątkowe tablice, pomniki. Taką samą rolę będzie pełniła rzeźba legionisty z koniem, która w tym roku ma stanąć w jednym z reprezentacyjnych miejsc miasta. Niestety, forma jej projektu budzi nasz niepokój. Model przygotowany przez osobę nieposiadającą plastycznego wykształcenia oraz przygotowania zawodowego jest krytykowany przez środowisko profesjonalnych artystów. Zwracają oni uwagę nie tylko na dyskwalifikujące projekt błędy warsztatowe i oczywisty brak walorów artystycznych, ale także na fakt, że pojawienie się obiektu o takich cechach w przestrzeni publicznej ma negatywne skutki społeczne. Tym bardziej, że rzeźba ma mieć silne znaczenie symboliczne - jej program odnosi się wszak do nazwy i patriotycznych tradycji Legionowa.
Tegoroczny jubileusz 90-lecia istnienia nazwy Legionowo to świetna okazja do wzbogacenia naszego miasta o kolejny obiekt budujący naszą lokalną tożsamość. Ciekawy i wartościowy pomysł może jednak zostać zaprzepaszczony, zaś publiczne środki przeznaczone na jego realizację zmarnowane. Przedmiot dumy i radości może okazać się źródłem trwałych frustracji.
Dlatego prosimy o rozważenie możliwości zmiany decyzji o wykonaniu odlewu rzeźby na podstawie istniejącego projektu autorstwa p. Pawła Szmyda. Obchody jubileuszu Legionowa nie kończą się przecież w maju. Jest jeszcze czas, by przygotować projekt, którego nie będziemy się wstydzić.
Z poważaniem
Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Legionowa
Legionowo, 17 X 2008
Konsultacja w sprawie kompozycji rzeźbiarskiej jeźdźca –legionisty i konia z uprzężą
Rzeźby utrzymane są w realistycznej konwencji z naturalistycznym traktowaniem formy.
Postać legionisty i figura konia nie mają wzajemnej relacji sytuacyjnej. Brakuje ekspresji i dynamizmu zarówno kompozycji jak i poszczególnych figur. Statyka wydaje się sztuczna i niepotrzebna. W zasadzie obie te rzeźby mogłyby stać osobno gdyż stoją obojętnie obok siebie zachowując właściwą proporcję wielkości.
Autor nie różnicuje faktury. Tak samo traktuje sierść, mundur , buty czapkę różnicuje jedynie grzywę ogon i uprzęż nałożone w naturalistycznym rozumieniu formy. Niektóre elementy potraktowane są profesjonalne a inne po amatorsku ( jakby rzeźbiły dwie różne osoby rzeźbiarz profesjonalista i rzeźbiarz ludowy).
Brakuje jednorodności i spójności rzeźbiarskiej.
Koń
Sylwetka konia ukazana sztywno zawiera wiele błędów w postawie, anatomii i ruchu:
1.Głowa konia nie ma symetrii (jej skręcenie w stronę jeźdźca spowodowane jest nałożeniem formy deformującej z prawej strony) - nos i chrapy pozostały en face.
- Temu ,,skręceniu łba’’ nie towarzyszy kierunek szyi, który powinien być we współpracy z łbem.
2 . Błędy anatomiczne; oczy –ślepia usytuowane w jednej płaszczyźnie mają nienaturalny kształt. Są ślepe , bez źrenic.
3, Wyraz końskiego pyska- ,,koń się śmieje’’
- brak płynnego przejścia głowy konia w szyję, okrągłe zakończenie głowy budzi skojarzenie z rzeźbą ludową w drewnie
-schematyczne potraktowanie oczu konia
- ogon konia potraktowany schematycznie
-pęciny konia jednakowo zwężające się z każdej strony co jest sprzeczne z budową anatomiczną i rozumieniem rzeźbiarskiej formy.
Jeździec:
Sztywne potraktowanie sylwetki . Jeździec- legionista przypomina archaiczne figury terakotowej armii chińskiej. Zastanawia brak właściwego ruchu postaci w postawie stojącej.
1 Kołkowatość nóg (mimo wygięcia kolan charakterystycznego dla jeźdźców0.
2 Plecy ,biodra i nogi są ułożone nienaturalnie prosto.
3 Największy dysonans pojawia się w proporcji głowy i szyi do całej sylwetki postaci.
-nieproporcjonalna wielkość stójki munduru do rozmiarów głowy i czapki ,,maciejówki”.
-4. Formy twarzy nie są budowane po rzeźbiarsku ; oczy i usta są nalepione, broda i nos dodane, uszy osadzone niewłaściwie.
Głowa wraz z szyją wymagają ponownego wyrzeźbienia.
5. Dłonie nie opierają się naturalnie o szablę, gest dłoni tworzy daszek dla szabli.
Szabla z dłońmi powinny stanowić spójną całość mimo odrębności materiałowej.
6. Zastanawiające jest podobieństwo w rozstawie nóg jeźdźca i konia. Forma rzeźbiarska nie toleruje podobieństwa form i ich równoległych powtórzeń chyba, że chodziłoby o dynamikę ale nie potwierdza tego układ kompozycji.
Artysta wykonał rzeźby w cemencie, co nie daje możliwości stosunkowo łatwego wprowadzenia poprawek o których piszemy. Wymagałoby to zdjęcia patyny i zastosowanie technik narzutowych , wierceń i cięć odpowiednimi narzędziami.
Propozycje władz miasta na umiejscowienie rzeźby wymagają dokonania wizji lokalnej w przestrzeni. Naszym zdaniem w wyznaczonym miejscu (w obrębie ronda, nieopodal urzędu) ta wielkość kompozycji może być za mała do przestrzeni otwartej. Wymaga odpowiedniego cokołu, ewentualnie większych form rzeźbiarskich.
Druga propozycja usytuowania rzeźb na rynku, gdzie jest dużo elementów małej architektury, w pobliżu fontanny, wydaje się sensowniejsza. Rzeźba nie zginie w przestrzeni a widz- odbiorca będzie miał możliwość kontaktu bezpośredniego z rzeźbami. Taki element w przestrzeni miejskiej przysporzy atrakcyjności miejscu. Turyści będą mogli utrwalić swój pobyt fotografią z legionistą i jego koniem w mieście, którego nazwa ściśle z nimi się wiąże.
artystka rzeźbiarka
mgr Teresa Kowalska
artysta malarz
mgr Mikołaj Malesza
Artyści nie zostali poproszeni o ocenę, czy ich zalecenia zostały zrealizowane przez autora projektu - TiO
