Drastyczna podwyżka czynszów

Tuż przed Wigilią dotarła do mieszkańców spółdzielczych bloków informacja o zmianie stawek czynszów. Opłaty czynszowe wzrosły od 1 stycznia w legionowskiej spółdzielni mieszkaniowej nawet o 120 zł. Czary goryczy dopełnił fakt, że bloki nieocieplone zostały obciążone dużo bardziej od pozostałych

Jeden z gospodarzy na os. Jagiellońska nie chciał informować ludzi o podwyżce. Powiedział im potem, że nie chciał psuć im świąt. Inni jednak przeszli po mieszkaniach i wręczyli mieszkańcom bloków, za pokwitowaniem, informację o zmianie stawek.
- Dostał Pan już prezent od Rosiaka pod choinkę? – pytali się nawzajem sąsiedzi w dniach Bożego Narodzenia.

Prezes siedzi cicho

Prezes SML-W Szymon Rosiak nie pojawił się jednak w kontekście podwyżek na zawiadomieniach o zmianie stawek. Informację do mieszkańców podpisali dwaj wiceprezesi Stanisław Ozdarski i Marek Petrykowski. Co więcej Czytelnik, który zadzwonił do naszej redakcji, twierdził, że w sekretariacie zarządu spółdzielni dostał informację, iż prezes Rosiak nie będzie na temat podwyżek rozmawiał, najwyżej wiceprezesi.
Nie udało nam się potwierdzić tej informacji. Prezes Rosiak nie mógł rozmawiać z nami telefonicznie, termin spotkania wyznaczył za dwa tygodnie. Zgodził się na rozmowę wiceprezes Petrykowski, ale też nie wyjaśnił, czy prezes Rosiak celowo dystansuje się od podwyżek.
- Nie wiem. Wiele pism podpisujemy w ten sposób, ja zajmuję się finansami, prezes Ozdarski remontami – tłumaczy wiceprezes.

Za co?

- Dostałem 25% podwyżki tuż przed świętami, bez żadnej kalkulacji, i szczerze mówiąc nie wiem, za co płacę. Czy za to, że nie robią remontów? - powiedział nam Czytelnik z osiedla Jagiellońska, który tuż po świętach zadzwonił do redakcji.
- No właśnie, za co? - spytaliśmy w spółdzielni.
- Takie są potrzeby remontowe, nie można z tym dłużej czekać – tłumaczy prezes Petrykowski.
Jak się okazuje, nawet wyższe stawki nie satysfakcjonują zarządu i nie wystarczą na potrzebne remonty. Podobno zarząd wnioskował o jeszcze większą zmianę stawek, ale Rada Nadzorcza nie zgodziła się na to. Tak więc stara stawka 88 gr za metr została (pierwszy raz po 9 latach) podniesiona o 11gr – 1 zł. Do różnej wysokości na różnych osiedlach.

Które osiedle, ile winne?

W poprzednich latach w Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Legionowie, w ramach solidaryzmu spółdzielczego wszystkie bloki składały się wspólnie na remonty wykonywane tylko w niektórych blokach. Pisaliśmy wielokrotnie o tym, że pieniądze nie są dzielone sprawiedliwie.
Teraz jednak system wspólnych rozliczeń został przerwany. Władze spółdzielni rozliczają poszczególne bloki oddzielnie. Taki kierunek wskazuje nowa ustawa spółdzielcza z 2007 r.
Ale władze SML-W doszły do wniosku, że na niektórych osiedlach wykonywane było więcej remontów, na innych mniej. Dlatego te osiedla, które skorzystały więcej, dostały wyższe stawki: osiedle Jagiellońska 1,85 zł za metr kw. (tj. 50-60zł więcej na mieszkanie niż dotychczas), osiedle Batorego 1,50 zł za metr. Osiedla poszkodowane dostały stawki niższe: osiedle Sobieskiego 1 zł za metr, osiedle Młodych 0,97 zł za metr.
- Jak dotąd osiedla były rozliczane oddzielnie, jedne dopłacały do remontów innym. Teraz chcemy przez kilka najbliższych lat wyrównać bilanse – powiedziano nam w spółdzielni.
Pozostaje tylko pytanie: dlaczego spółdzielnia chce wyrównywać dysproporcje między osiedlami, skoro na każdym z nich są i takie bloki, które miały wykonywane więcej remontów, i takie, które zostały poszkodowane?

Niesprawiedliwość spółdzielcza

To nie wszystko. Niewyremontowane bloki z osiedla Jagiellońska, poszkodowane wieloletnim zaniedbaniem a do tego nową, wyższą niż na innych osiedlach stawką, zostaną dociążone w jeszcze jeden sposób. Te, których termomodernizacje zostały zaniedbane, same zapłacą za to „karę”. Sprawa dotyczy bloków nieocieplonych i tych ocieplonych w ostatnich dwóch latach. Będą płacić w kolejnych latach po 70gr więcej od metra. To dodatkowe ok. 40 zł co miesiąc. W lepszej sytuacji są mieszkańcy bloków ocieplonych dawniej (przed 2001 r.), którzy nie dostali tej części podwyżki i będą mieli nie tylko ocieplone bloki, co pozwala płacić niższe rachunki za ciepło, ale też niższe czynsze.
Po tym jak napisaliśmy przed rokiem w artykule „SML-W trwoni miliony”, że bloki niewyremontowane zostaną poszkodowane likwidacją wspólnej kasy na remonty, władze spółdzielni zdecydowały, że ociepleni przed 2001r. będą musieli oddać pozostałym blokom pieniądze zainwestowane w ich termomodernizację. Ale, uwaga! - tylko według starych, niższych cen, za które przed 8 czy więcej laty wykonano roboty. Krótko mówiąc nieociepleni większość kosztów swoich, wyższych niż parę lat temu, dociepleń poniosą przede wszystkim sami.

Można zachować solidaryzm

Zasady oddzielnego rozliczania każdego budynku wprowadza, jak napisaliśmy, nowa ustawa spółdzielcza z 2007 r. Różne spółdzielnie podchodzą jednak różnie do tego problemu. W listopadzie opisaliśmy spółdzielnię w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie wspólną kasę na remonty jeszcze pozostawiono.
- Wprowadziliśmy pięcioletni okres karencji, podczas którego fundusz remontowy będzie nadal wspólny – poinformował nas prezes nowodworskiej spółdzielni Ireneusz Owsik. - Ustawa daje taką możliwość, problem może pojawić się tylko wówczas, gdy wydzielą się wspólnoty, które nie będą chciały dokładać się więcej do wspólnej kasy – dodał.
Spółdzielnia legionowska zdecydowała się na częściowe zachowanie solidaryzmu. Dlaczego tylko częściowe?
- To również problem księgowy, jak rozliczać bloki, które mają już zrobione ocieplenia, według nowych cen – zastanawia się prezes Petrykowski.

Można się odwołać

Ludzie dzwonią do spółdzielni (i do naszej redakcji) z pytaniami o kalkulację podwyżek, albo z prośbami o litość.
- Ludzie, którzy mają niskie dochody, traktują nas jak instytucję charytatywną i proszą, żeby akurat ich nie obejmować podwyżką stawek. Niestety nie możemy tak działać – opowiada prezes Petrykowski.
Pierwszy termin opłat nowego czynszu upływa 10 stycznia. Chyba, że ktoś odwoła się od decyzji władz spółdzielni do sądu. Wówczas do czasu rozstrzygnięcia sprawy płaci według starej stawki.

Tomasz Elbanowski

Zdjęcie: Informacja o podwyżce dotarła do mieszkańców spółdzielni tuż przed Wigilią

Fot. tio