Na Kafkę przy kawie do Leszka
Pomysł otwarcia takiego miejsca, który umili klientowi wizytę w księgarni, chodził panu Leszkowi Kmiecikowi po głowie od dawna. Podpatrywał, jak to działa w w Anglii.
– Bywam raz do roku u córki w Londynie – mówi pan Leszek Kmiecik. – Kiedy tam jestem, ciągnie mnie na ulicę księgarską, gdzie znajduje księgarnia przy księgarni. Zauważyłem, że w wielu z nich przycupnęły przytulne kawiarenki i każda cieszy się dużym powodzeniem. Dlaczego nie miałoby tak być i u nas w Legionowie?
Przytulne pięterko
Myśl otwarcia „Kafki” (nazwa nawiązuje do Franza K., autora „Procesu”) nabrała realnych kształtów, gdy zwolnił się przy Piłsudskiego na piętrze lokal po restauracji sushi, sąsiadujący przez ścianę z księgarnią. Pan Leszek zdecydował się na jego wynajęcie. Wystarczyło tylko przebić ścianę. Po restauracji pozostało wyposażenie – wygodne kanapy, stoliki i krzesła, bar, nastrojowe lampiony. Poddane renowacji meble wyglądają jak nowe. Ze względu na walory estetyczne nadal stoi w kącie, jako element dekoracyjny, stare pianino. Niestety, podobno nie do naprawienia. Ma się sączyć za to cicha, relaksacyjna muzyka z zainstalowanych w suficie głośników. Przytulności „Kafce” dodaje również nowa czerwona wykładzina i drewniane rolety odgradzające od gwaru ulicy. Przejrzyj zanim kupisz
Pan Leszek zdaje sobie sprawę, że grudzień nie jest korzystny dla gastronomii, ale na szczęście bardzo dobry dla książki i dlatego zdecydował się na otwarcie kawiarenki już przed Bożym Narodzeniem. Oba pomieszczenia – sklep i kawiarnia – uzupełniają się. Klient może wziąć ze sklepu książkę i, zanim zdecyduje się na zakup, przejrzeć ją w „Kafce” w komfortowych warunkach. Również na regale w kawiarni zostały umieszczone nowości wydawnicze (i nie tylko), które można wertować do woli. Pan Leszek zapewnia, że nie będzie się martwił ewentualnym zniszczeniem tomu. Na pewno do „Kafki” przyciągnie możliwość poczytania bieżącej prasy. Jeśli trzeba, właściciel bądź ktoś z pracowników donosi z dołu więcej egzemplarzy poczytnego czasopisma.
Szarlotka na ciepło
W „Kafce” serwuje się prawdziwą włoską kawę Attibassi – jest parzona w profesjonalnym ekspresie. Z kilku gatunków wybieramy espresso (5 zł), capuccino z mlekiem (7 zł), americano (6 zł). Herbata Twinnig jest podawana w dzbanuszku, z którego można sporządzić 4 filiżanki i kosztuje 4 zł. Na zimę właściciel poleca jako dodatek syropy smakowe. Podobno najlepiej rozgrzewa imbirowy.Do kawy i herbaty warto zamówić domowe ciastka. Co ważne, bez konserwantów, pieczone przez prawdziwą profesjonalistkę. Przykładowo szarlotka na zimno i ciepło kosztuje 7 zł, z kulką lodów – 9 zł, sernik – 7 zł.
Legionowski księgarz zapowiada, że w „Kafce” będą się odbywały spotkania z ludźmi pióra. Pierwsze szykuje się na drugą połowę stycznia ze znanym politologiem, politykiem i regionalistą Grzegorzem Kostrzewą–Zorbasem, autorem książki „Mazowsze 24”, której recenzję zamieściliśmy w ostatnim numerze TiO. Szansa na kolejny wieczór literacki – 23 kwietnia z okazji Światowego Dnia Książki.
HCZ
Zdjęcie: Leszek Kmiecik: – Zauważyłem, że w wielu londyńskich księgarniach przycupnęły przytulne kawiarenki i każda z nich cieszy się dużym powodzeniem. Dlaczego nie miałoby tak być i u nas w Legionowie?
Fot. MaCh


