W ostatnim półroczu zwiększyła się ilość odszkodowań wypłaconych za prywatne działki zajęte pod drogi gminne w Legionowie. Dochodzą do nas jednak niepokojące sygnały, że odszkodowania są coraz częściej wypłacane w wysokościach o wiele niższych, niż wynika to ze sporządzonych przez rzeczoznawców operatów szacunkowych
Dlatego warto w tym miejscu przypomnieć, że procedura ustalania wysokości odszkodowań, nie przewiduje jakichkolwiek targów czy negocjacji. Wywłaszczenie gruntów zajętych pod drogi nastąpiło z mocy prawa 1 stycznia 1999 r. Obecnie właściwy organ obowiązany jest tylko do ustalenia należnego, tzw. słusznego odszkodowania. Jego wysokość ustala w decyzji starosta, po zasięgnięciu opinii rzeczoznawcy majątkowego. Faktycznie więc jedyną osobą mającą prawo ustalić wysokość odszkodowania jest rzeczoznawca, który sporządza w tym celu tzw. operat szacunkowy.
Wypowiadane podczas rozprawy administracyjnej opinie na temat oczekiwanej wysokości odszkodowania, zarówno przez przedstawicieli prezydenta miasta, jak i przez byłych właścicieli działek drogowych, nie powinny mieć żadnego wpływu na odszkodowanie ustalone w decyzji przez starostę. Brak zgody którejkolwiek ze stron na dokonaną wycenę jest właściwie bez znaczenia, o ile rzeczoznawca sporządził operat zgodnie z obowiązującymi przepisami. Odszkodowanie powinno więc być ustalone w takiej wysokości, jaką ustalił biegły w operacie szacunkowym. Należy podkreślić, że wszelkie próby wpływania na byłych właścicieli działek drogowych, aby rezygnowali oni choćby z części należnego im odszkodowania są bezprawne. To samo dotyczy nakłaniania ich do składania oświadczeń i podpisywania porozumień, które wykorzystują ich przymusowe położenie i w efekcie prowadzą do niekorzystnego rozporządzenia ich majątkiem. Takim niekorzystnym rozporządzeniem jest zrzeczenie się choćby części odszkodowania.
Wypowiadane podczas rozprawy administracyjnej opinie na temat oczekiwanej wysokości odszkodowania, zarówno przez przedstawicieli prezydenta miasta, jak i przez byłych właścicieli działek drogowych, nie powinny mieć żadnego wpływu na odszkodowanie ustalone w decyzji przez starostę. Brak zgody którejkolwiek ze stron na dokonaną wycenę jest właściwie bez znaczenia, o ile rzeczoznawca sporządził operat zgodnie z obowiązującymi przepisami. Odszkodowanie powinno więc być ustalone w takiej wysokości, jaką ustalił biegły w operacie szacunkowym. Należy podkreślić, że wszelkie próby wpływania na byłych właścicieli działek drogowych, aby rezygnowali oni choćby z części należnego im odszkodowania są bezprawne. To samo dotyczy nakłaniania ich do składania oświadczeń i podpisywania porozumień, które wykorzystują ich przymusowe położenie i w efekcie prowadzą do niekorzystnego rozporządzenia ich majątkiem. Takim niekorzystnym rozporządzeniem jest zrzeczenie się choćby części odszkodowania.
Maciej Lerman
