Śmierć na Sobieskiego

Mimo natychmiastowej akcji reanimacyjnej ratownikom nie udało się uratować życia 69–letniego Edwarda Ch. Mieszkaniec Wieliszewa wjechał wprost pod nadjeżdżający autobus podmiejskiej linii 723

Do tego tragicznego w skutkach wypadku doszło w poniedziałek 10 maja u zbiegu ulic Parkowej i Sobieskiego. Tuż przed godziną 11. 69–letni Edward Ch. jadąc ulicą Parkową od strony Chotomowa nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu ulicą Sobieskiego autobusowi. Kierowca przegubowego MAN–a, nie mając żadnych szans uniknięcia zderzenia wjechał w bok seicento od strony kierowcy. Uderzenie było na tyle duże, że niewielki fiat był pchany po asfalcie jeszcze przez kilka metrów. Aby wydobyć z samochodu ofiarę wypadku i umożliwić akcję ratunkową konieczna była pomoc straży pożarnej, która użyła specjalistycznego sprzętu.
Mimo szybko podjętej akcji, ratownikom nie udało się uratować mężczyzny. Zmarł w karetce pogotowia w drodze do szpitala.
– Prędkość autobusu prawdopodobnie nie była duża, bo chwilę wcześniej zatrzymywał się na przystanku – mówi Robert Szumiata z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie. Wiadomo również, że kierowca autobusu – mieszkaniec Legionowa – był trzeźwy. Wskutek wypadku ruch na kilkusetmetrowym odcinku ulicy Sobieskiego był zamknięty przez ponad dwie godziny.  Samochody kierowane były przez strażaków oraz straż miejską na objazdy.
Na miejscu wypadku był biegły sądowy, prokurator, policja, straż pożarna oraz strażnicy miejscy. Dochodzenie w sprawie prowadzi policja. Funkcjonariusze drogówki podkreślają, że skrzyżowanie Parkowa – Sobieskiego należy do niebezpiecznych. Dochodzi w nim do wielu kolizji i wypadków drogowych. Policja przyznaje jednak, że w większości przypadków winę za wypadki w tym miejscu ponoszą sami kierowcy. Skrzyżowanie jest bowiem oznakowane prawidłowo.

Marcin Chomiuk

Zdjęcie: Uderzenie MAN–a było na tyle silne, że niewielkie seicento przez kilka metrów było pchane po asfalcie

Fot. MaCh