Brudy pod torami
Otwarte kilka miesięcy temu przejście podziemne prowadzące z miasta na perony kolejowe zaczyna odstraszać swoim wyglądem. Na ścianach przybywa rys, brudne są podłogi, a w jednej z wind od kilku tygodni podróżuje... kupa. Nie sposób nie zauważyć również faktu, że nowe przejście jest mało przyjazne użytkownikom
O braku utrzymania porządku w przejściu podziemnym w pobliżu stacji kolejowej kilkakrotnie informowali nas Czytelnicy. Ostatnim razem – trzy tygodnie temu – jeden z nich zadzwonił do nas z informacją, że w windzie znajdują się ludzkie odchody. Faktycznie. Kupa trzy tygodnie temu w windzie była. Mało tego, jest tam w dalszym ciągu.
Wszystko przez wandali
Nieporządek – jeśli tak w ogóle można nazwać to co zobaczyliśmy w jednej z wind – to nie wszystko. Podczas naszego pierwszego spaceru na perony okazało się, że jedna z wind prowadząca z miasta do podziemia nie działa. Osoba poruszająca się na wózku chcąca wybrać się podróż koleją musiałaby więc poradzić sobie z dość stromymi schodami. Później mogłaby już skorzystać z windy na perony.
Po dwóch tygodniach przejściem wybraliśmy się po raz kolejny. Tym razem działały już wszystkie windy. Jak się później okazało radość była przedwczesna, bo po niecałym tygodniu jedna z nich znów się zatrzymała. Jeśli chodzi o bałagan, bez zmian.
Zdaniem rzecznika prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., które są zarządcą przejścia, takie działanie wind, to ani wina spółki, ani stanu technicznego urządzeń, a jedynie niektórych mieszkańców miasta.
– Pomimo naszych starań windy są regularnie psute i tylko możemy wyrazić ubolewanie, że oddanie do użytku nowych obiektów służy do demolowania i zanieczyszczania przez pojedyncze osoby, psujące opinię całemu miastu. Fakt tego wandalizmu uniemożliwia poruszania się osobom niepełnosprawnym oraz innym potrzebującym – wyjaśnia Robert Kuczyński, rzecznik prasowy PKP PLK S.A.
Posprzątają w przyszłości
W sprawie bałaganu interweniowała już legionowska straż miejska. Po tej interwencji teren został doraźnie uprzątnięty. –W późniejszym terminie przeprowadzona zostanie kolejna kontrola, mająca na celu sprawdzenie, czy administrator terenu wywiązuje się z obowiązku utrzymania porządku – zapowiada Tamara Mytkowska z Referatu Marketingu Urzędu Miasta Legionowo.
PKP PLK S.A. przyznaje, że przejście sprzątane jest na razie okazyjnie, obiecuje jednak, iż po ukończeniu wszystkich prac budowlanych, zostanie zatrudniona firma, która kompleksowo zajmie się całym terenem.
Nie o sam porządek jednak chodzi, ale również o przyjazność użytkownikom. Nowemu przejściu zabrakło bowiem podjazdów, które mogłyby posłużyć zarówno osobom niepełnosprawnym, jak i rowerzystom i matkom z wózkami. Najbardziej dyskryminowaną grupą mogą się czuć obecnie te ostatnie, bo o ile niepełnosprawni mają swoje windy, a rower ostatecznie można sprowadzić po schodach, to wózek z dzieckiem staje się prawdziwym problemem. Do windy się on bowiem nie zmieści. Pytanie o podjazdy rzecznik PKP PLK jednak przemilczał.
Marcin Chomiuk
Zdjęcie: PKP PLK S.A. obiecuje, że po ukończeniu wszystkich prac budowlanych, zostanie zatrudniona firma, która kompleksowo zajmie się terenem administrowanym przez spółkę


