Urząd miasta zaczął przedstawiać własne wyceny działek drogowych, za które ma płacić odszkodowania. Wcześniejsze propozycje prezydenta, na podstawie których wypłacono ponad 70 odszkodowań, oparte były najwyraźniej o urzędnicze widzimisię
Na początku lipca br. przedstawiciel prezydenta Legionowa zaczął przedstawiać, podczas tzw. rozpraw administracyjnych w legionowskim starostwie, wyceny działek drogowych, sporządzone przez rzeczoznawcę majątkowego, na zlecenie urzędu miasta. Wcześniej nigdy tego nie robiono.
Kto ustala, a kto płaci?
Odszkodowania za działki zajęte pod publiczne drogi gminne w Legionowie ustala bowiem starosta, który ma obowiązek zasięgnąć opinii rzeczoznawcy majątkowego. Prezydent miasta jest natomiast tylko podmiotem zobowiązanym do wypłaty odszkodowania. Nie przeszkadzało to jednak prezydentowi, aby przedstawiać własne propozycje wysokości odszkodowań i orzekać – według mnie ten grunt jest tyle wart. W oparciu właśnie o takie propozycje wypłacono wcześniej ponad 70 odszkodowań.
Prezydent rzeczoznawca
Teraz na zadane przez nas pytanie – na jakiej podstawie do tej pory prezydent określał wysokość odszkodowania, jakie jego zdaniem powinno zostać wypłacone? – odpowiedziała nam Anna Szwarczewska z Referatu Marketingu UM. Wynika z niego, że proponowana do wypłaty wysokość odszkodowania podawana była w oparciu o (bliżej nieokreślone – przyp. red.) współczynniki przyjęte (nie wiadomo przez kogo – przyp. red.) dla wycenianych gruntów. – „Ponadto wojewoda jak i sądy administracyjne, w swoich decyzjach i orzeczeniach, sugerowały, żeby Gmina Legionowo na etapie postępowania, w przypadku niezgadzania się z ustaloną wysokością odszkodowania przedstawiała jako dowód w sprawie operaty szacunkowe, które wykazują inną wartość nieruchomości” – pisze dalej Szwarczewska. Nie pozostaje nic innego w tej sytuacji, jak tylko skonstatować, że wcześniejsze propozycje prezydenta wyssane były z palca.
Ile to warte?
Nasi czytelnicy pytają, czy sporządzane na zlecenie urzędu miasta wyceny są obowiązujące, a jeśli tak to do czego służy wycena przedstawiona przez starostwo. W oparciu o obowiązujące przepisy, można stwierdzić, że jedyną wyceną, na podstawie której starosta powinien ustalić odszkodowanie jest wycena zlecona rzeczoznawcy majątkowemu właśnie przez starostę. Natomiast wycena prezydenta powinna być traktowana tylko jako jeden z dowodów w sprawie, jakie może dostarczać każda ze stron postępowania (również uprawniony do odszkodowania – przyp. red.). Dowód taki nie może jednak być podstawą do uznania, że operat przedstawiony przez starostę jest wadliwy czy nieprawidłowy. Aby podważyć skutecznie taki operat, zarówno prezydent, jak i uprawniony do odszkodowania powinien, zgodnie z art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zwrócić się o ocenę prawidłowości operatu do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych. Tylko takie działanie może okazać się skuteczne. Tymczasem gmina Legionowo wydała już 5.535 zł na operaty, które mogą okazać się nic niewarte. Wszystko za pieniądze podatników.
Maciej Lerman
