Czy przeniosą nam targowisko?
Centrum pod Łajskami?
Spółka zaoferowała ratuszowi wynajęcie placu o powierzchni 15 tys. m2 przy magazynie. Za całość miasto miałoby zapłacić symboliczną złotówkę. Oprócz tego spółka oferuje dzierżawę miejsc targowych wewnątrz ogrzewanej hali. Jej powierzchnia to około 9 tys. m2. Reszta miejsca zostałaby przeznaczona na sklep z artykułami RTV/AGD. Sklep i hale targowe, w zamyśle prezesa spółki Pamexpol, będą stanowić centrum handlowe. – Dzisiaj w zasadzie wszystkie centra handlowe znajdują się na obrzeżach miast. Po to, aby nie zakłócać komunikacji. Wiadomo, umiejscowienie centrum handlowego w mieście pociąga za sobą pewne niedogodności. Po każdym dniu handlu jest dużo brudu, śmieci, itd. – mówi Andrzej Panasiuk, prezes Pamexpol Sp. z o.o.
Kupcy: Nie chcemy przenosin
– To jakaś bzdura. Z targowiska korzystają w tej chwili mieszkańcy pobliskich bloków. Jeśli targ zostanie przeniesiony tak daleko wszyscy, którzy nie mają samochodu zostaną skutecznie zniechęceni. Po co komu targ, na który nikt nie chodzi? – krytykuje ewentualne przenosiny jedna z mieszkanek os. Sobieskiego. Podobnie o pomyśle spółki mówią kupcy. – Przecież tam nikt nie przyjdzie. To jasne jak słońce. Ja na pewno tam nie pojadę – mówi pan Wiesław, sprzedający na straganie warzywa i owoce.
Jak na razie oferta Pamexpol Sp. z o.o. jest tylko kilkuzdaniową i niezawierającą szczegółów propozycją skierowaną listownie do urzędu miasta. Będzie ona rozpatrzona podczas obrad Komisji Rozwoju Miasta, które odbędą się 18 kwietnia o godz. 18 w sali konferencyjnej UM Legionowo. W obradach wezmą udział przedstawiciele firmy Pamexpol. Jeśli radni pozytywnie odniosą się do ich pomysłu, rozpoczną się w tej sprawie konsultacje społeczne.
A może wybieg dla psów?
– Mam mieszane uczucia. Rozmawiam z ludźmi z os. Jagiellońska i Sobieskiego, i jestem rozdarty wewnętrznie. Z jednej strony trudno mi sobie wyobrazić Legionowo bez targowiska w tym miejscu, z drugiej odczuwam coraz większą potrzebę, żeby – jeśli nie przenieść, to przynajmniej je troszeczkę ucywilizować – tłumaczy Leszek Smuniewski, przewodniczący Komisji Rozwoju Miasta.Jeżeli radni zdecydują się na przenosiny, na terenie targowiska może zostać utworzony park rekreacyjny z boiskiem, placem zabaw i parkiem linowym. Niewykluczone, że znajdzie się tutaj również wybieg dla psów.
– (...) Handel odbywa się tylko 3 razy w tygodniu, w pozostałe dni ten teren stoi niezagospodarowany – informuje Tamara Mytkowska z UM Legionowo.
Obecnie z Targowiska Miejskiego w Legionowie korzysta 730 kupców i tysiące mieszkańców Legionowa. W ubiegłym roku z tytułu dzierżawy miejsc miasto osiągnęło przychód w wysokości 1.231.370,68 zł netto. Koszty, jakie poniosło to 1.059.137,52 zł. Dochód wyniósł więc 172.233,16 zł.
Marcin Chomiuk
Zdjęcie: To jasne jak słońce. Ja na pewno tam nie pojadę – mówi pan Wiesław, sprzedający na straganie warzywa i owoce
Fot. MaCh


