Zachodnie rozumienie wolności i pogoń za nowością odbiły się też niekorzystnie na wyglądzie zdecydowanej większości kościołów katolickich, szczególnie tych nowych lub odnowionych – twierdzi JULITA JAŚKIEWICZ–MACEK, autorka wyjątkowej wystawy w MOK przy Targowej W piątek 25 marca otwarto tu wystawę zatytułowaną „Język ikony”. Prace Julity Jaśkiewicz–Macek wprowadzają oglądającego w całkiem odmienny od codzienności, hermetyczny świat symboli, odnoszących się bezpośrednio do spraw ostatecznych, do Absolutu, zbawienia, ludzkiej i anielskiej świętości oraz wyzwolenia z okowów grzechu. Podróż przez specyficzne obrazy zgromadzone w niewielkiej sali to mistyczna przygoda przeznaczona wyłącznie dla wybranych – tych, którzy znajdą w sobie wytrwałość odczytywania wielowarstwowej symboliki barw, kształtów i kompozycji.
Zachód i Wschód – dwie duchowości, dwie estetyki
Autorka wystawy, z zawodu architekt i plastyk, poprzedziła wernisaż półgodzinnym wykładem przybliżającym uprawianą przez nią sztukę – pisanie ikon. Pisane a nie malowane. Owo „pisanie” wskazuje na fakt, że centralnym wyznacznikiem sensu i wyglądu ikony jest zawsze symbol – odnoszący się do Boga, świętej historii. – Drogi malarstwa wschodniego i zachodniego rozeszły się w czasach renesansu – mówi autorka. – Wtedy to Zachód, w imię humanizmu, „uwolnił się” od malarskich kanonów religijnych, które wcześniej obowiązywały w całej Europie. Wschód pozostał przy tradycyjnej metodzie tworzenia świętych obrazów. Tu celem twórcy jest jak najdoskonalsze symboliczne zobrazowanie Boga, świętych, aniołów, epizodów biblijnych.
Kompozycja, użyte kolory, kierunek i natężenie światła, umiejscowienie postaci są rygorystycznie reglamentowane. Piszący ikonę bierze za wzór ikonę wcześniejszą, aby jeszcze raz opowiedzieć tę samą historię, posługując się tym samym, co przed wiekami, językiem. Zachód uwolnił malarstwo od tych ograniczeń, ale moim zdaniem, było to uwolnienie pozorne, przyczyniło się bowiem do śmierci malarstwa, agonii obrazu, degeneracji sensu estetycznego. Podczas, gdy Wschód poszukuje doskonałości w ramach tradycyjnego kanonu, Zachód goni nieustannie za nowością, ale zasób nowości już się wyczerpał, współczesnemu malarstwu brakuje sensu, istotnego odniesienia.
Świątynia – przestrzeń Absolutu czy przestrzeń kiczu?
Zdaniem Julity Jaśkiewicz–Macek, dwie odmienne duchowości (Wschodu i Zachodu) wyprodukowały dwie całkowicie różne estetyki. Fakt, że są do dziś ludzie piszący ikony, wskazuje według niej na to, że tradycja wschodnia jest ciągle żywa, pomimo pozornego skostnienia pobudza twórców do prób osobistego spotkania z Bogiem poprzez pisanie jego symbolicznych wizerunków.– Zachodnie rozumienie wolności i pogoń za nowością odbiły się też niekorzystnie na wyglądzie zdecydowanej większości kościołów katolickich, szczególnie tych nowych lub odnowionych – twierdzi pani Julita
Doskonałość w świecie obfitości
Twórczość ikonopisów ma swoje źródło w poszukiwaniu doskonałości. Dążenie do jej osiągnięcia jest realizowane poprzez poszukiwanie bezpośredniego, duchowego kontaktu z Bogiem, w izolacji od zgiełku doczesności. Ludzie, którzy na tej drodze usiłują odnaleźć sens swojego życia, są skupieni na modlitewnym osamotnieniu. Ta duchowa droga znana była od wieków, jeszcze przed narodzinami chrześcijaństwa. Ikona – jako wyraz takiego dążenia do doskonałości – ma swoje korzenie w symbolicznych obrazowaniach Boga wcześniejszych niż czasy opisywane przez ewangelistów. W ikonach przedstawiających twarz Chrystusa znajdziemy odniesienia do symboliki bóstwa solarnego, ukazujące się zarówno w kształcie twarzy, układzie światła wokół niej, jak i w kolorystyce. Można by prześledzić cały ciąg symbolicznych wyobrażeń od starożytności do czasów współczesnych i na tym tle pokazać treści ikony jako wyraz obecnego od zawsze u człowieka dążenia ku doskonałości, wyrażanego w malarstwie.
Tekst i zdjęcia Robert Żebrowski
Zdjęcie: Cykl pięciu ikon przedstawiających sceny z życia Matki Bożej i dzieciństwa Chrystusa. Sceny te w Kościele Wschodnim występują jako ikony świąteczne, u katolików odpowiadają radosnym tajemnicom różańca i mogą być pomocą w jego odmawianiu
