Z początkiem marca weszło w życie rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji rozszerzające katalog wykroczeń, za które strażnicy gminni (miejscy) mają prawo nakładać mandat karny. Minister dał strażnikom możliwość karania sprawców bez zbędnych formalności i procesów sądowych.
Po co sąd?
Dotychczas wiele wykroczeń, które ujawniali strażnicy, było kierowane do sądów. Odwlekało to wymierzenie kary, dodając jednocześnie zajęć sędziom. Mało tego, niektóre wykroczenia określane w starych przepisach, zostały uchylone.Nowe rozporządzenie zmienia tę sytuację. Strażnicy będą karali na miejscu za:
– blokowanie lub utrudnianie dostępu ratownikom podczas akcji, np. straży pożarnej
– podawanie fałszywych danych osobowych
– pozostawienie dziecka do lat 7 np. na mrozie
– wypalanie traw
– brak uprawnień przewodników turystycznych i pilotów wycieczek
– brak licencji na prowadzenie taksówki
– zbiórka publiczna bez wymaganych pozwoleń
– wszczęcie fałszywego alarmu, np. o podłożeniu bomby
– nielegalne pozbywanie się ścieków
– wyrzucanie do pojemnika na śmieci zużytych baterii
i akumulatorów
– zanieczyszczanie wody
w basenach czy kąpieliskach
– prowadzenie hodowli lub utrzymywanie psa rasy agresywnej bez zezwolenia
– niszczenie wałów przeciwpowodziowych
– naruszanie przepisów o godle, barwach i hymnie Polski (np. za brudną flagę)
– zakłócanie legalnych zgromadzeń
– zwoływanie zgromadzeń bez zezwolenia
– nieopuszczenie miejsca zgromadzenia mimo wezwania.
Jest jednak warunek: fakt popełnienia wykroczenia nie może budzić wątpliwości. Popełnione wykroczenie musi być jasno określone w przepisach. Chodzi tu o proste wykroczenia, gdzie wina sprawcy jest oczywista. Jeśli popełnienie wykroczenia będzie budzić jakiekolwiek wątpliwości, sprawa będzie musiała zostać przekazana do sądu.
Po co policja?
Jak dowiedzieliśmy się od zastępcy komendanta Straży Miejskiej w Legionowie, nowe rozporządzenie ułatwi wykonywanie czynności służbowych przez strażników miejskich nie tylko w zakresie ruchu drogowego. – Do tej pory mogliśmy potwierdzić dane osoby legitymowanej (ustnie) tylko przy udziale policji – mówi Adam Nadworski. – Teraz osoba, która odmówi okazania dokumentów, będzie mogła dostać mandat karny. Doświadczenie pokazuje, że pod groźbą kary dokumenty szybko się znajdują. Dobrym przykładem może być też możliwość ukarania przez straż mandatem właściciela pojazdu. Do tej pory tylko kierującego. – Nowe rozwiązania będą ułatwiały rozliczenie kierujących naruszających przepisy, bez sporządzania dodatkowej dokumentacji, ustalenia danych kierującego, prowadzenia uciążliwej korespondencji – mówi Nadworski.
Dominik Krzysztofowicz
Zdjęcie: Doświadczenie pokazuje, że pod groźbą kary dokumenty szybko się znajdują – mówią strażnicy
Fot. ara
