Przed tygodniem (TIO nr 7/2011), pisaliśmy o przekazanych redakcji informacjach, z których wynika, że na początku lutego br. prezydent Smogorzewski polecił prezesowi PEC Markowi Zawadce szukać kupca na należące do miasta Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Według tego samego źródła PEC–em miały być zainteresowane dwie firmy, fińska i francuska, a przedstawiciele jednej z nich mieli nawet w najbliższych dniach odwiedzić Legionowo. Jednocześnie przedstawiciel kierownictwa PEC oraz prezydent Legionowa za pośrednictwem rzecznika urzędu miasta kategorycznie zaprzeczali, że coś jest na rzeczy.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, po naszej publikacji, w PEC–u zawrzało. Prezes Marek Zawadka miał wezwać na dywanik swoich zastępców: dyrektor do spraw ekonomiczno–finansowych Halinę Łyżwińską oraz dyrektora do spraw technicznych Leszka Sierzputowskiego. Miał ich zganić za domniemany przeciek do prasy.
Dotarły też do nas informacje o wizycie przedstawicieli francuskiej firmy. Doszło do tego, jak twierdzą źródła związane z PEC, w środę 16 lutego br. Nikt w firmie nie chciał nam jednak oficjalnie potwierdzić, że spotkanie miało miejsce. Prezes Zawadka, podobnie jak przed tygodniem, był dla nas nieuchwytny. Gdy dzwoniliśmy do PEC, łączono nas znów z dyrektorem Leszekiem Sierzputowskim. Ten, tradycyjnie już oświadczył, że nie wie nic ani o planowanej prywatyzacji, ani o wizycie francuskich inwestorów. Jak zaznaczył, jego rolą jest zajmowanie się sprawami technicznymi firmy.
Waldemar Gumienny, szef „Solidarności” w PEC potwierdził, że po naszej publikacji w firmie faktycznie zrobiło się zamieszanie, ale głównym źródłem informacji był właśnie tekst w gazecie. Osobiście niczego w tej sprawie nie dowiedział się od kierownictwa firmy. Nie widział też żadnej zagranicznej delegacji, ale jak sam zaznaczył – w biurach bywa rzadko i o wielu rzeczach może nie wiedzieć.
Przypomnijmy, że przed tygodniem urząd miasta zaprzeczył, aby planował sprzedaż przedsiębiorstwa. „Nie są zaplanowane spotkania z przedstawicielami tych firm, ani żadnych innych w sprawie ewentualnej sprzedaży PEC” – odpowiedziała na nasze pytania rzecznik ratusza.
ML.
Zdjęcie: Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, po naszej publikacji, w PEC-u zawrzało. Na zdjęciu: ciepłownia na Łajskach
Fot. MaCh
