Ryszar Gawkowski

22 wyszard gawkowskiKomendant Straży Miejskiej w Legionowie

Podobno to i tamto dobrze wiedzieć, a do „To i Owo” dobrze zajrzeć. Zagląda Pan do naszego tygodnika? Jak na przestrzeni ostatnich 25 lat zmieniło się To i Owo?

Zmiany są widoczne gołym okiem. To bez wątpienia np. cena waszego tygodnika: z 400 złotych w 1990 roku do 2,50 złotego w chwili obecnej. Znacząco zmieniła się też szata graficzna tygodnika, a jakość zdjęć i druku zmieniły się diametralnie. Ale to naturalne. Na przykładzie straży miejskiej, która również powstała 25 lat temu, można powiedzieć że z 18 strażników, którzy pamiętają tamte czasy ostało się nas tylko dwóch. Pamiętam dziennikarzy poruszających się po mieście pieszo lub na rowerach bez względu na pogodę i te ich duże aparaty fotograficzne. Obecnie technika poszła znacznie do przodu i zdjęcia doskonałej jakości można robić z kilkuset metrów. Wystarczy porównać 11 numer wydania z 1990 roku z ostatnim numerem To i Owo.

Tu i ówdzie można usłyszeć opinie, że bez „To i Owo” Legionowo nie byłoby takie samo, że lokalny rynek medialny miałby dość jednostronny charakter? Jakie jest Pana zdanie na ten temat. Krytyka i recenzowanie działań władzy ma jeszcze racje bytu w dzisiejszym świecie?

Prawdziwa cnota krytyki się nie boi. Jeśli krytyka jest obiektywna bez wątpienia pozytywnie wpływa na działania osób publicznych. Wydaje mi się, że działa to mobilizująco. Niektórzy uważają, że media to czwarta władza. Władza, która powinna pomagać władzom ustawodawczym, a nie cały czas krytykować szukając taniej sensacji. W mojej ocenie nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów. Czasami człowiek pracuje 25 lat dla dobra społeczności lokalnej i wystarczy jakiś mały błąd i już na niego spada lawina krytyki. Czy to tak powinno wyglądać?

Ćwiartka, czyli ćwierć wieku, to za mało by nas satysfakcjonowało, choć byli i tacy co wieszczyli, że po 3-4 latach przestaniemy istnieć. Czy w dobie telewizji, najróżniejszych portali internetowych, lokalna prasa jest jeszcze potrzebna? W jakim kierunku, Pana zdaniem powinno pójść „To i Owo”?

Nie mnie wytyczać kierunki działania, ale myślę, że moje pokolenie nie oczekuje wielkich zmian. Ale w niedalekiej przyszłości media będą zmieniać się wykorzystując zdobycze techniki. Jestem przekonany, że za następne 25 lat „To i Owo” znacznie się zmieni i pójdzie z duchem czasu jeśli chce utrzymać się na trudnym medialnym rynku.